5 warzywnych pewniaków dla dzieciaków

0
72
5 warzywnych pewniaków dla dzieciaków

Związki dzieci z warzywami to temat rzeka. Podobno ktoś kiedyś widział trzylatka, który z własnej woli i ochoty prosi mamę o kolejny słupek surowej marchewki, a w przedszkolu wymienia podwieczorek na brokuła z obiadu, ale może to tylko legenda miejska. Większość dzieci musi być smaku warzyw nauczona przez swoich rodziców – kuchnią domową, rytuałami zakupowymi, jak i tymi obowiązującymi przy stole oraz… obserwacją mamy i taty, którzy sami chętnie sięgają po tarte buraczki do obiadu.

Co jeszcze mogą zrobić rodzice, by zaprogramować swoje dziecko na jedzenie warzyw na całe życie?

Proponować, uparcie proponować swoim dzieciom te cenne produkty, skupiając się nie tylko na tych, które są wymagające smakowo dla dzieci, jak zielona sałata, ale również na tych, przy którym dzieciom łatwiej sięgnąć po widelec.

  1. Kukurydza – tylko nie ta w kolbach, zafoliowana, która w marketach patrzy na nas smutno spod plastiku cały rok. W sezonie stawiaj tylko na te świeże kolby (odrywanie liści to ogromna frajda dla dzieciaków!), a poza sezonem rozsądniejszym rozwiązaniem (po odsączeniu i przepłukaniu) wydaje się być kukurydza z puszki. Dzieci lubią do niej dodatek np. oliwy z oliwek – parę kropel nie zaszkodzi.
  2. Marchewka… z miodem – to zbyt drogocenne źródło beta karotenu, by z niego rezygnować, dlatego rodzice dzieci, które nie umieją się przekonać do marchewki, zwłaszcza surowej, skrapiają ją kilkoma kroplami miodu. Minusem jest fakt, że dzieci nie uczą się w ten sposób prawdziwego smaku marchewki, plusem – że ją jedzą.
  3. Cukinia julienne – tu znów kartą przetargową w warzywnych negocjacjach z dziećmi jest fantazja. I wspólne zajęcie. Zaproś dziecko do przyrządzania obiadu razem z tobą, umyjcie cukinię i obierzcie ją – obieraczką do warzyw, która zamieni to warzywo w miseczkę zielonego spaghetti. Następnie podduś ją delikatnie na patelni i gotowe! Chyba, że masz do niej jakiś fajny sos? Może beszamel? To może być strzał w dziesiątkę!
  4. Chipsy z jarmużu – tutaj całą robotę robi kruchość chipsów. Jest nie do opisania i najpewniej to doświadczenie w dziecięcych buźkach sprawia, że mali roślinożercy nie sztywnieją na widok jarmużu na talerzu. Nie przesadzaj z solą! Jej dodatek dobrze podkręca smak chipsów, ale zbyt duża ilość jest niezdrowa i może zniechęcić też dziecko do konsumpcji.
  5. Ziemniaki w mundurkach – ziemniaki to świetne danie i bardzo wdzięczne, lubiane przez dzieci warzywo, nie tylko w formie frytek… A dlaczego gotowane w mundurkach? Bo w ten sposób zachowują więcej wartości odżywczych, a także dlatego, że w tej formie stanowią dla dzieciaków nie lada wyzwanie. Dodatki nie są tak istotne, choć nie ma to, jak masło (w opcji wegańskiej: dobra margaryna roślinna) i odrobina soli. Pamiętaj też o wersji puree – przygotowując ziemniaki w ten sposób, możesz przemycić nie tylko nieco czerwonej gotowanej ciecierzycy do gniecionych kartofli, ale także marchewki, a nawet parę kropel naprawdę zdrowego tłuszczu (np. olej z zarodków pszenicy). Warto!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here